Umierające krowy w Janowicach (pod Lęborkiem)

15.09.2009

Po krótce: we wsi Janowice krowy umierają (niektore już martwe)w strasznym brudzie, w męczarniach. Są chore, mają odleżyny, "opiekunka" krów nie widzi w tym nic złego, a właścicielem jest Holender, którego mało kto pamięta. Żeby coś z tym zrobić, potrzebny jest weterynarz, któremu się "przyjść nie chce". Nie trzeba być lekarzem żeby sprawdzić czy krowa żyje, ani czy leci jej krew, jednak prawo to prawo. Wciąż zbyt łagodne dla ludzi źle traktujących zwierzęta. Napisałem e-mail Viva'ie i liczę że uda się je uratować tak jak uratowali Borutkę. Czekam na ich odpowiedź.


Proponuję wysłać e-maila/zadzownić do Powiatowego Inspektoratu w Lęborku. Adres e-mail:piwlebo@gdansk.wiw.gov.pl Telefon: 0 59 862 21 00

Ja napisałam tak, jeżeli nie masz weny to skopiuj:

Dzień Dobry,

Na stronach internetowych tvn24 oraz głosu pomorza przeczytałam o skandalicznym zachowaniu się inspektora weterynarii - odmówienia przyjazdu do chorych krów w Janowicach. Ubolewam nad tym, że urząd który ma dbać o zwierzęta tak traktuje swoje obowiązki. I jest mi jeszcze bardziej przykro z tego powodu, że kolejne krowy umarły, a jeszcze kolejne umrą przez brak przyjazdu powiatowego inspektora weterynarii.

Z poważaniem i z nadzieją że PIW przyjedzie na miejsce "coś z tym zrobi"

Podpisać się imieniem i nazwiskiem


Linki:

Głos Pomorza - Janowice. Skandaliczne warunki hodowli krów. Powiatowy lekarz weterynarii nie reaguje

TVN24 - Krowy W Męczarniach Zdychają Pod Lęborkiem